Witam na stronie!

Henryk B. Szumielski - Rzeczywistość a Internet



Inicjuje, ułatwia, poszerza wiedzę





W artykule tym na przykładzie prowadzonych poszukiwań genealogicznych chcę pokazać funkcje, jakie pełni Internet oraz zwrócić uwagę na to, że Internet poszerza przestrzeń społeczną człowieka. Wzbogaca masz świat o nowych ludzi i różnorodne relacje pomiędzy nimi, jakie w świecie realnym, gdyby nie istniał Internet nie mogłyby zajść, ze względu na odległość, nieznajomość osób itp. W Internecie człowiek spotyka znacznie więcej ludzi niż w tzw. świecie realnym. To nim łatwiej o zrozumienie i bezinteresowną pomoc. Do której zaliczam: udostępniane za darmo oprogramowanie (freeware), porady udzielane na forum, na czacie, w dyskusjach prowadzonych na grupach dyskusyjnych, informacje udostępniane za darmo na stronach WWW oraz udostępnianie nieodpłatnie wyników własnej pracy, lub wyników prowadzonych badań, a także współtworzenie - wraz z innymi użytkownikami sieci - Wikipedii i innych projektów. Zaliczyć do tego należy także osobistą pomoc w „realu”, której udzielają nam ludzie poznani w sieci. Przy czym należy zwrócić uwagę, że Internet zwany często rzeczywistością wirtualną jest tylko pośrednikiem, jest realnie istniejącym narzędziem, – które stanowi część realnego świata i przyczynia się do nawiązania rzeczywistych kontaktów pomiędzy ludźmi.

więcej...

Poszerza przestrzeń społeczną ludzi i łączy terażniejszość z przeszłością



Nadal przeszukiwałem Internet, aby uzyskać więcej informacji o swoim pradziadku Michale Szumielskim i jego żonie Tekli, z domu Klockiewicz. Niestety nie mogłem natrafić na żaden ślad. Przy okazji szukałem danych o Piotrze i Władysławie Szumielskim. Korzystając z wyszukiwarek genealogicznych dowiedziałem się, że Władysław Szumielski wraz z żoną i trójką dzieci w roku 1894 wypłynął statkiem „Kaiser” z Hamburga przez Liverpool do Ameryki Północnej.

Chciałem sprawdzić czy żyje ktoś z jego potomków. Poprosiłem swoje córki zamieszkałe w Niemczech o pomoc. Wykupiły poprzez niemiecką stronę WWW dodatkowe informacje. Dzięki pani Irenie Anwar z grupy dyskusyjnej pl.soc.genealogia, zamieszkałej w Wielkiej Brytani, która wskazała mi odpowiednie strony WWW odszukałem wiele informacji na temat statku „Kaiser”. Przez Internet ustaliłem, że Władysław Szumielski i jego żona zamieszkali w Kanadzie w miejscowości Kitchener. Podczas kolejnych sesji w Internecie odnalazłem zapis, że żona Władysława urodziła dziecko. Było to w dwa lata po przybyciu do Kanady. Kłopot w tym, że dziecko urodziło się w… Berlinie. Nie mogłem zrozumieć, w jaki sposób żona Władysława mogła urodzić dziecko w Niemczech, jeśli od dwóch lat mieszkała w Kanadzie. Po raz kolejny poprosiłem o pomoc ludzi na grupie dyskusyjnej pl.soc.genealogia. Sprawa się szybko wyjaśniła. W tamtym czasie miejscowość Kitchener nazywała się jeszcze Berlin, dopiero później zmieniono nazwę. Nie mogłem natrafić na ślad dzieci, które płynęły wraz z Władysławem i Matyldą. W końcu jednak dotarłem do strony WWW, na której była informacja o Franciszce Szumielskiej, ich najstarszej córce. Było nawet drzewo genealogiczne jej potomków. Franciszka wyszła za mąż za Francisa Lawrence. W pewnym momencie nazwiska w drzewie genealogicznym zaczęły się zmieniać. Dziewczyny wychodziły za mąż i w końcu okazało się, że wiem tylko, ze powinna żyć jeszcze jakaś potomkini Władysława, wywodząca się od jego córki Franciszki. Niestety nie znałem jej nazwiska, ani nawet imienia. więcej...

Koordynator badań, narzędzie poszukiwań, zbiór narzędzi poznawczych



Internet okazał się bardzo przydatnym narzędziem dając dostęp do informacji, do wiedzy i do ludzi. Gdyby Internet nie istniał najprawdopodobniej nigdy nie dotarłbym w poszukiwaniach do tego miejsca, w którym jestem obecnie. Po prostu musiałbym poświęcić na to znacznie więcej czasu i wydać sporo pieniędzy na podróże, korespondencję itp.

więcej...

Rzeczywistość równoległa



Fenomen Internetu polega na tym, że oferuje on to wszystko, co poszczególne, dotychczas znane media i znacznie więcej , a dodatkowo stwarza infrastukturę społeczną w której - nieznani sobie osobiście - ludzie mają konkretny wymiar społeczny i - jeśli tego zapragną - mogą się spotkać twarzą w twarz. Obraz człowieka w Internecie jest „trójwymiarowy”, podczas kiedy osoba nieznana, z którą rozmawiamy przez telefon jest „płaska”. Trudniej ją nam sobie wyobrazić, mniej o niej wiemy.

więcej...